Wstęp Autora
Siew jest nadzieją – to mój piąty tomik wierszy. Czy spełnia moje poetyckie dążenia? Na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć nie mogę, ponieważ na swoją twórczość patrzę oczami realisty. To rodzi we mnie niedosyt. Pewnie z tym uczuciem wypadnie mi zawrzeć przymierze. Wydaje mi się, że jest ono nieodłącznym towarzyszem każdego twórcy.
W jednym z utworów piszę: – Tego wiersza jeszcze nie napisałem. Tymi słowami chcę powiedzieć, że jest we mnie nadzieja, która powoduje, iż sięgam po pióro. Zapowiadam również dalsze poszukiwania tematów i środków precyzyjnego wyrażania uczuć i przemyśleń. Pisząc zdaję sobie sprawę, że nie zawsze czynię zadość wymaganiom poetyki, niemniej chcę tworzyć strofy marzeń doskonalsze od dotychczasowych. Wszak Arystoteles pisał: – Doskonałe jest to, czemu nic nie brak. A zatem mam szansę. W ten sposób przeczę Paulowi Valery’emu, który uważa, że dążenie do doskonałości to cel nieziszczalny.
Tomik Siew jest nadzieją nieustannie mnie prowokował, zachęcał do wydania. I może ukazał się wcześniej niż należałoby to uczynić, ale moje podeszłe lata i świadomość nieuchronnego schyłku zmuszają do pośpiechu.
Jak w poprzednio wydanych tomikach najczęściej w moich utworach gości najbliższy mi krajobraz, a także pory roku i dni. Nie stronię przy tym od głębszych refleksji, które rodzą się w każdym człowieku i które każdy na swój sposób przeżywa. Sięgam ponadto do trudnej tematyki społecznej.
Kończąc wypowiem słowa, które zabrzmią może nazbyt patetycznie, lecz inaczej swych myśli wyrazić nie potrafię – przez całe dorosłe życie towarzyszyła mi poezja, pomagała mi przetrwać chwile załamania, była moją ucieczką i drogowskazem. Wierzę, że już tak zostanie.
Józef Chojnacki