Siew jest nadzieją

Każdego roku

Każdego roku wioska
klepaniem kos
obwieszczała pełnię lata
Zawieruszyły się gdzieś te odgłosy
pogubiły w otchłani czasu
Teraz inne dźwięki
obwieszczają czas zbiorów
Dźwięki którym trudno znaleźć
drogę do wiersza

Tylko kłosy wiodą
ciągle te same rozmowy z wiatrem
i zapomniane stare kosy
zachowują niezmienną
gotowość do żniw