Park w Gułtowach
Stoję pod grabem
w najgęstszym mroku
za chwilę noc się przepołowi
Plusnęła woda w stawie
pewnie to księżyc się kąpie
albo podrywką karasie łowi
Ciekawość przywabiła mnie tu
z wyobraźnią rozpaloną do białości
Podobno o tej porze
można ujrzeć powozy
i zdążających do pałacu gości
Huknęła sowa w oddali
drzewa mamroczą coś przez sen
i trzcina gawędzi z łozą
W alejce poruszył się cień
ludzie się zbliżają
duchy
czy widmo powozu?