Niespełnienie
Chciał słowami namalować
krajobraz rodzinny
modrakami błękitnooki
makami czerwonousty
jaskrami piegowaty
Zyto chciał namalować tak
by zapachniał
świeżo upieczony chleb
Otworzył serce
sięgnął po słowa skrzydlate
Uciekły mu jak spłoszone gołębie