Siew jest nadzieją

Ile w nas miłości

Jeszcze nie wysechł
atrament w moim piórze
Jeszcze zboża
zaszumią w wierszach
i modraki wychylą się
z gęstwiny źdźbeł
Jeszcze zastygną w nich
chwile wzruszenia
i maki polne zapalą się
jak żagwie
Niewyczerpana jest uroda ziemi
Nie trzeba tylko
skąpić jej serca
bo ile w nas miłości do niej
tyle w niej piękna