Za wsią
Jesień chłodem dojrzała
często prowadzi mnie tam
gdzie wiatr tarmosi mgły za włosy
Gdzie polną drogą
idą mi na spotkanie
z liści rozgrzeszone drzewa
a puste pola owocują
niezgłębionym smutkiem
Gdzie wiatr
i tańczące liście
zaprzeczają martwocie
Ale to za mało
by oprzeć się myśli
o przemijaniu