Rozmowy z Em

6.10.87

Mój drogi. Gdybyś mnie zapytał czy wierzę w sny, odpowiedziałbym, że nie wierzę. Podobnie odpowie większość zapytanych. Teraz posłuchaj co ci powiem:
Na początku września, już po żniwach śniło mi się, że szedłem drogą a na poboczu zauważyłem pieniądz l0 złotowy. Podniosłem go. Obok leżał następny i następny i dalsze. Nazbierałem całą garść. Rano spytałem żonę co to miało znaczyć. Wzruszyła ramionami. I byłbym zapomniał o tym śnie gdyby nie dalszy ciąg snu na jawie.
Po paru dniach idę ulicą, a tu z pod samochodu wiatr wydmuchnął papierek. Zwinięty był i toczył się wprost pod moje nogi. Już z odległości paru metrów zauważyłem poruszający się papier. Kiedy spotkaliśmy się, papierek okazał się tysiącem złotych. Kupiłem kilka książek w Środzie.
A ty co myślisz o snach, Em?