Białe kule dni

Gdzieś daleko

Żonie

Za oknem i w nas
wczesna jesień
Opadają nam z oczu
liście złudzeń
Rozpalamy w sobie ogniska
resztkami nadziei
i odkładamy za siebie
bliźniacze dni
Stokroć okłamani
zawiedzeni
zamykamy usta radiu i telewizorowi
by nie utracić
własnej oceny zdarzeń
i wiary w siebie
Zanurzamy się w jesień
z poczuciem niedosytu
Gdzieś daleko
na ścieżkach naszej młodości
dogorywają chwile szczęścia

28 września 1998 roku