Dyptyk z czeremchą
I
Twoje kwiaty
prowadzą wiosnę w dojrzałość
i zapachem zagęszczają powietrze
Za mało słów
by opisać czas
gdy biała w aureoli zieleni
stajesz na skraju kniei
Za mało słów by twoje piękno
sięgające po doskonałość
stężało w wierszu
Za mało słów…
II
Nocami przychodzisz do mnie
radosnym snem
Wybielasz chwile kwiatami
i rozbudzasz pragnienie wiosny
Z twoich wietrznych melodii
wybieram nuty dojrzałe
Wypełniam nimi
naczynie wiersza
i własnym głosem
śpiewam ludziom
twoją pieśń