To nic
To nic
że czas galopuje
i lasy znów
bez ptaków i dźwięku
Ze drzewa idą
skrajem drogi
z kraczącymi wronami na ręku
To nic
że urodzaj myśli
coraz trudniej mi
pomieścić w słowach
Niech też nie smuci Cię
moja droga
ta biała zadymka
na naszych głowach.