Maszynopis

Nie wierzę

Rozbiegły sie wierzby po polach
pochyliły sie nad strumieniem
Idę od jednej do drugiej
spojrzeniem
Wiatr rozwinął żagle
i kołysze w kłosach
odrobiny chleba
Zmarszczył wode w śródpolnym stawie
zabarwioną
atramentem nieba
Skowronek zawisł na pieśni
Może gniazdo uwił w chmurce
co na wschód ucieka
Nie wierzę
Oj nie wierze
że ten świat
stworzony został
tylko dla człowieka.